Strona główna WYWIAD SPOJRZENIE OBIEKTYWNE Osobowości medycyny: Dr n. med. KRZYSZTOF KORDEL

SPOJRZENIE OBIEKTYWNE Osobowości medycyny: Dr n. med. KRZYSZTOF KORDEL

Prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej – dr n. med. Krzysztof Kordel, opowiada m.in. o błędach lekarskich, opiniowaniu spraw neurochirurgicznych, ekonomii w ochronie zdrowia i edukowaniu lekarzy w kierunku wypalenia zawodowego.

2852
PODZIEL SIĘ

Są też prawnicy, którzy stają po drugiej stronie, czyli po stronie pacjentów.
Oczywiście, w wielu sprawach nie jest to takie trudne. Mam nadzieję, że nowy kodeks, który niedawno wszedł w życie, trochę ukróci pewne praktyki. Za pomówienie teraz trzeba będzie zapłacić. Obowiązkiem będzie dostarczenie prokuratorowi istotnego argumentu, a nie tylko przypuszczenia na zasadzie: „wydaje mi się, że mamusię źle leczyli”. Aby prokurator przystąpił do sprawy, będzie trzeba przedstawić jakiś konkretny argument, a nie przypuszczenie.

DSC_0054mDSC_0025mZ drugiej strony są też sprawy, które ewidentnie podnoszą kwestię błędów lekarskich.
Błędy lekarskie są, były i będą – to jest constans. Nie rośnie liczba błędów, tylko liczba roszczeń z podejrzeniem o błąd. To są dwie zupełnie różne sprawy.

W jakich sprawach Pan opiniuje?
Opiniuję sprawy neurochirurgiczne głównie w obszarze neurotraumatologii. Są to krwiaki, tętniaki, guzy mózgu i to przede wszystkim w kontekście trafienia pacjenta do szpitala na SOR. Odsetkowo mogłoby być znacznie więcej tych spraw. Oczywiście zdarza mi się sporządzać opinie pulmonologiczne ze stałym motywem – dlaczego lekarze nie rozpoznali raka? Sporadycznie piszę opinie chirurgiczne.

Dlaczego nie rozpoznali raka?
Ponieważ wcześniej nie można było tego zrobić. Lekarze w trakcie leczenia pacjenta na gruźlicę rozpoznali nowotwór. W sprawach medycznych atrakcyjne jest zakończenie – kiedy wiadome jest już rozpoznanie (uśmiech).

Wtedy wszyscy są mądrzy.
Tak i pojawiają się wówczas pytania, dlaczego czegoś nie zrobiono. Natomiast moją rolą, jako biegłego, jest odpowiedź na pytanie: czy na podstawie informacji, które były w danym momencie w przeszłości, można było rozpoznać daną chorobę. Po sekcji każdy jest mądry.

DSC_0060mNa pisanie poświęca Pan dużo czasu, również w czasie urlopu?
Mam już opatentowany sposób. Moja żona jest koszmarnym śpiochem, w związku z tym rano mam święty spokój (uśmiech). Na dodatek nie muszę przejmować się moimi psami, które same wychodzą na dwór, potrafią otworzyć wszystkie możliwe drzwi. Wstaję więc z dużym spokojem… nastawiam saganek kawy, włączam komputer i zanim moja żona wstanie, mam już napisaną opinię.

Ile opinii pisze Pan w skali miesiąca?
Dużo. Kilkanaście. Opinia to tak naprawdę dobra znajomość i przedmiotu, i materii, która została przekazana.

A nie chciałby Pan być na przykład orzecznikiem?
Dlaczego nie? Znam kolegów lekarzy, którzy z różnych przyczyn nie mogą już wykonywać swojego zawodu, więc przechodzą na te stanowiska do ZUS-u. Zdarzało mi się pisać opinie o sprawach prawa pracy czy ubezpieczeń społecznych. „Sądówka” stanowi wyższy poziom, to są trudne, wielospecjalistyczne sprawy.

W rzeczywistości opiniują zespoły czy jedna osoba?
Zespoły. Opiniowanie jednoosobowe następuje w prostych sprawach, w oparciu o Kodeks karny. Natomiast w przypadku błędu w sztuce zawsze opiniuje zespół – czteroosobowy lub pięcioosobowy.