Strona główna ARTYKUŁ Medical Maestro Magazine EKONOMIA I MEDYCYNA – DWIE SIOSTRY. Henryk Wiatrowski w rozmowie z dr...

EKONOMIA I MEDYCYNA – DWIE SIOSTRY. Henryk Wiatrowski w rozmowie z dr Magdaleną Szumską

Redaktor Naczelna „Medical Maestro Magazine” opowiada o ekonomii, swojej działalności w branży medycznej, jednostkach, z którymi najchętniej współpracuje, a także o tym, co przynosi najwięcej satysfakcji w jej różnorakiej działalności.

2174
PODZIEL SIĘ

Ekonomia jest dziedziną bardzo zamkniętą, w szczególności język ekonomiczny. Większość lekarzy nie miała z nim kontaktu, a jeśli tak, to tylko pobieżny. Czy Pani relacje ze środowiskiem są więc takie, jak dorosłego z dzieckiem?
W dużej części tak, ale nie do końca. Tłumaczenie w prosty sposób skomplikowanych rzeczy sprawia mi przyjemność. Każdy obszar wiedzy jest prosty, a poziom skomplikowania zależy tylko od ludzi, którzy tę wiedzę przekazują. Jeżeli nasza wiedza jest uporządkowana i jasna dla nas samych, to powinniśmy też móc prosto to innym wytłumaczyć. Dla mnie ekonomia nie jest trudna. Lekarze i personel pomocniczy mówią mi, że to, co mówię, jest łatwe w odbiorze. I to mnie ogromnie cieszy.

Jest Pani autorem licznych publikacji w tej dziedzinie. Czy w świadomości lekarzy i stomatologów istnieje przyzwolenie i otwartość na to, co Pani radzi? Czy też zdarzyły się sytuacje typu „ach, niech ona tam mówi, a my wiemy swoje”?
Oczywiście, że takie sytuacje się zdarzają. Na rynku są tacy, którzy są za, i tacy, którzy są przeciw. Są zwyczajnie niechętni zmianom. „Było dobrze, jak Pani nie znaliśmy, to dalej może być dobrze”. Tylko że świat się zmienia i trzeba iść naprzód, by sprostać oczekiwaniom coraz dojrzalszego pacjenta-klienta. I tak przyjdzie czas na zmiany w każdej przychodni w najdalszym zakątku Polski. Można być najlepszym na konkurencyjnym rynku i osiągać swoje cele. Można też liczyć na niewidzialną rękę rynku. Podobnie jak większość ekonomistów, uważam, że jest ona sprawiedliwa i eliminuje najsłabszych graczy rynkowych. Okrutne, ale prawdziwe. Czasy, kiedy wystarczyło realizować świadczenia medyczne bezpowrotnie mijają. Trzeba dziś dbać o bardzo dobre relacje z pacjentami i zarządzać tak, by wszystkim się opłacało: podmiotowi medycznemu i klientowi. Pacjent będzie przychodził do tego lekarza, który będzie oferował mu fachową wiedzę i serdeczny kontakt. To właśnie do takiego gabinetu będą trafiały pieniądze i to razem z zadowolonym pacjentem.

A Pani pracuje z jednostkami chętnymi do odbioru wiedzy praktycznej.
Tak, z takimi, którzy wiedzą, że trzeba iść naprzód, rozwijać się i robić to wszystko dla pacjenta-klienta. Kiedy doradzam, czyli pracuję dla kogoś, nieważne, czy dla mniejszego gabinetu, czy dużego centrum medycznego, to dzieje się to na skutek świadomej decyzji obu stron. Klient formułuje prośbę: „Pomóż mi, ale najlepiej wspólnie ze mną dojdź do tego rezultatu, o którym razem mówimy”. Jest to bardzo czytelny układ, zasady są jasne. Odpowiedzialnie kierunkuję moje doradztwo, by gabinet przy mojej wiedzy, na skutek olbrzymiej własnej pracy, stał się dobrym i rentownym podmiotem medycznym.