FDI OD STRONY MERYTORYCZNEJ TO MOJE DZIECKO Osobowości medycyny: Prof. dr hab....

FDI OD STRONY MERYTORYCZNEJ TO MOJE DZIECKO Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak

Prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak – przewodnicząca Komitetu Naukowego Światowego Kongresu Dentystycznego FDI Poznań 2016. Specjalista II stopnia z zakresu chirurgii stomatologicznej. Kierownik Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Organizator i współorganizator międzynarodowych i krajowych konferencji naukowych. Właściciel prywatnej Kliniki Stomatologicznej DUO-MED we Wrocławiu.

829
PODZIEL SIĘ

Wywiad ukazał się w Medical Maestro Magazine, Vol. 14, s./p. 1982-1987

Magdalena Szumska: Dzień dobry Pani Profesor.
Marzena Dominiak: Dzień dobry, witam serdecznie, bardzo mi miło.

Spotykamy się w Krakowie podczas konferencji Krakdent 2016. FDI za chwilę?
Tak, jest już bardzo blisko, praktycznie możemy czuć oddech na plecach (uśmiech). To wręcz za parę chwil i trzeba pamiętać, aby nie rejestrować się w ostatnim momencie. Niestety wciąż czasami spotykam się z lekarzami, którzy mówią: „mamy jeszcze dużo czasu”, a tak naprawdę tak nie jest.

Zwykle na CEDE czy przy okazji Krakdentu uczestnicy zgłaszają się falami – albo na początku rejestracji, albo dokładnie na samym końcu. Sądzę, że FDI trzeba byłoby potraktować jak międzynarodowe wydarzenie, a nie typowe coroczne CEDE.
Na pewno jak międzynarodowe wydarzenie, o bardzo szerokiej reprezentacji, jeśli chodzi o państwa uczestniczące. Podejrzewam, że będzie około 200 różnych państw, bo tylu jest członków FDI pochodzących z całego świata. Rejestracja wskazuje także na uczestnictwo lekarzy z najdalszych zakątków świata, z czego się bardzo cieszymy. Zgłoszeń międzynarodowych jest bardzo dużo, natomiast z Polski niestety nie. Myślę, że Polacy potraktowali to jako zwykłą konferencję, myślą, że mają jeszcze czas, aby się zapisać. Dlatego „końcówka”, jak to zazwyczaj bywa, będzie bardzo gorąca. Tak jak Pani zauważyła wcześniej, nasze przyzwyczajenia biorą górę i mam nadzieję, że rzeczywiście będziemy mieli napływ polskich zgłoszeń, mimo że na samym końcu.

Walczmy zatem o to, żeby tak nie było.
Walczymy. Staramy się informować wszędzie, gdzie tylko możemy, na wszystkich rodzajach konferencji, na stronie internetowej i Facebooku. Bardzo szeroką falą reklama czyniona jest również w prasie specjalistycznej czy też lokalnej, jeżeli pojawia się oczywiście taka możliwość. Zatem staramy się przypominać wszędzie tam, gdzie można, bo wydaje mi się, że takiego wydarzenia w Polsce przez długi czas już nie będzie. Dlatego warto tam być, warto zobaczyć, co przywozi do nas i pokazuje nam świat, już bliżej nie będzie (uśmiech). Dlatego bardzo wszystkich zachęcamy i staramy się zrobić maksymalnie dużo, aby jednak pokazać się z jak najlepszej strony.

Co takiego sprawiło, że to właśnie w Poznaniu odbędzie się tak duże wydarzenie?
Poznań zachwycił infrastrukturą, jest miastem targowym, które może gościć taką dużą liczbę uczestników, jakiej możemy spodziewać się w ramach FDI. Może pojawić się nawet w granicach
10–12 tysięcy uczestników i jest to liczba, którą muszą pomieścić budynki targowe. Takie możliwości są w Poznaniu. To był czynnik numer jeden, który spowodował, że wybrano właśnie Poznań.