Strona główna WYWIAD Kucharz pełną piersią – o Tatrach, rosole, baraninie i cudownym kremie z...

Kucharz pełną piersią – o Tatrach, rosole, baraninie i cudownym kremie z buraczków oraz dziczyźnie opowiada Piotr Sabala

Piotr Sabala – znany i ceniony szef kuchni restauracji Mare Monti w Hotelu Grand Nosalowy Dwór w Zakopanem. Jego talent został doceniony podczas wielu kulinarnych konkursów. Zarządza zespołem, gotuje i z pasją karmi najbardziej wymagających gości. Zdradza przepis na tradycyjny rosół, opowiada o emocjach w kuchni, ciężkiej pracy i swojej pasji.

2279
PODZIEL SIĘ

Magdalena Szumska: A liść laurowy?
Nie daję, ale wiem, że na Śląsku wrzucają, nie przeszkadza mi, ale jakbym znalazł, to pewnie wyciągnąłbym. Absolutnie nie dajemy vegety, żadnych kostek rosołowych. Aromat rosołu wydobędzie się z warzyw.

Marcin Szumski: Co Pan sądzi o reklamach kostek do zup, konsystencji sosu, czy Pana nie drażni takie podejście do kuchni?
Jesteśmy osobami określanymi jako gatunek homo sapiens, każdy ma prawo do innego interpretowania, postrzegania świata, rozumienia tego, co nam przekazują. Jeżeli media powiedzą, że w tej kapsułce jest cały obiad i można ją połknąć i nic więcej nie jeść…

Marcin Szumski: …jak w „Seksmisji”.
Czy seks w kapsułce by smakował? Ja jednak jestem bardziej w kierunku natury, jestem tradycjonalistą (śmiech). Śmieję się, że świadomość jedzenia w zasadzie ogranicza się do pochłaniania, podczas którego ludzie odczuwają dwa smaki: ciepły i zimny. Bez względu na smak potrawy, jeśli podam ją zimną, ona będzie wstrętna. A jeżeli powiem, że to jest ekskluzywny rosół, gotowany w pięćdziesięciolitrowym garnku, dołożyłem jedną przepiórkę i coś jeszcze, to będzie totalna woda, ale ekskluzywność, przedstawienie tego wszystkiego i to, że będzie gorące, sprawi, że klient powie: „faktycznie wyczuwam”. Opowiadanie o potrawie działa na zmysły, dopiero później stwierdzamy, że jednak to było przeciętne.

Marcin Szumski: Czy jest Pan skłonny do próbowania nowych smaków, nowych dań, są potrawy, które dla nas – Europejczyków są trudne do zjedzenia?
Chrząszcze i inne żyjątka? Nie.

Marcin Szumski: Ostatnio widziałem film, gdzie w Korei klient próbował i degustował żywą ośmiorniczkę.
Chyba oglądałem ten film, czasami oglądam tego typu filmy na Facebooku. Brat powiedział, że jak nie mam Facebooka, to nie istnieję, więc pomyślałem, że muszę zaistnieć. Założyłem profil, mam 1700 znajomych, co chwilę ktoś mnie zaprasza, nie wiem czy go znam, czy nie, ale klikam, może go kiedyś poznam (uśmiech). To jest bardzo ciekawy portal, ludzie nie znają się, a zapraszają.