Strona główna PRAWO Lekarz i lekarz dentysta w sądzie. Rozszerzenie zabiegu medycznego bez konieczności uzyskania...

Lekarz i lekarz dentysta w sądzie. Rozszerzenie zabiegu medycznego bez konieczności uzyskania zgody i zgody pisemnej pacjenta – odpowiedzialność lekarza i lekarza dentysty

1804
PODZIEL SIĘ

Inaczej kształtuje się sytuacja prawna w przypadku umów cywilnoprawnych, np. umowy zlecenia. W sytuacji zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej lekarz ponosi solidarną odpowiedzialność z podmiotem leczniczym za wyrządzone szkody (art. 441 k.c.). Zgodnie z art. 366 § 1 k.c. każdy z dłużników, zarówno podmiot leczniczy, jak i lekarz, odpowiada za całość zobowiązania, przy czym wybór dłużnika należy do pacjenta, jako wierzyciela określonego zobowiązania.

Odpowiedzialność kontraktowa, w odróżnieniu od deliktowej, obejmuje jedynie szkody majątkowe, natomiast deliktowa zarówno szkody majątkowe, jak i te o charakterze niemajątkowym (wyrok SA w Gdańsku z dnia 9 października 2012 r., I ACa 484/12, LEX nr 1236084). Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę może być przyznane jedynie w ramach odpowiedzialności deliktowej, na podstawie art. 444 w zw. z art. 445 k.c. Zgodnie z art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Odpowiedzialność deliktowa lekarza z czynu niedozwolonego (błąd lekarski), odnosić się będzie do zawinionego działania lekarza niezależnie od tego, czy świadczenie lecznicze ma charakter komercyjny czy też zabieg leczniczy wykonano w ramach publicznej służby zdrowia. W przypadku odpowiedzialności deliktowej znajduje zastosowanie art. 120 k.p., przewidujący, iż w przypadku działania na podstawie umowy o pracę, odpowiedzialność deliktową na podstawie art. 444–446 k.c. poniesie podmiot leczniczy zatrudniający lekarza (wyrok SN z dnia 27 sierpnia 1982 r., sygn. IV CR 255/82), a nie sam lekarz, a więc zasady są analogiczne, jak w przypadku odpowiedzialności kontaktowej.

W tym miejscu wspomnieć należy, iż naruszenie zasad stosowania tzw. wyjątku terapeutycznego, wynikające z naruszenia prawa do samostanowienia i decydowania o swoim leczeniu, może wiązać się również z odpowiedzialnością lekarza za naruszenie dóbr osobistych pacjenta na podstawie art. 24 k.c., nawet jeżeli w wyniku działania lekarza nie doszło do powstania żadnego uszczerbku na jego zdrowiu. Nie jest to odpowiedzialność w ramach reżimu odpowiedzialności kontraktowej, ani odpowiedzialności deliktowej, dlatego też nie jest od niej zwolniony lekarz zatrudniony na podstawie umowy o pracę przez podmiot leczniczy. Przykładem zdarzenia powodującego powstanie odpowiedzialności z tytułu naruszenia dóbr osobistych w wyniku przekroczenia zasad zastosowania wyjątku terapeutycznego z art. 35 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, może być przekroczenie zakresu badań diagnostycznych pobranego materiału, poprzez przeprowadzenie badania na nosicielstwo HIV bez zgody pacjenta, podczas wykonywania innych rutynowych badań.

Odnośnie do odpowiedzialności karnej lekarza uznać należy, iż art. 192 k.k. określający zakaz przeprowadzenia zabiegu leczniczego bez zgody pacjenta nie powinien być interpretowany rozszerzająco i tym samym nie odnosi się do przypadku, gdy nie dochowano jedynie wymogu pisemnej formy owej zgody, która faktycznie została przez pacjenta wyrażona ustnie. Tak orzekł Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2015 r. w sprawie o sygn. III KK 14/15. Ten pogląd Sądu Najwyższego zasługuje na pełną aprobatę, biorąc pod uwagę wskazany powyżej przedmiot ochrony art. 192 k.k. (rozumiany, jako cel przyświecający ustawodawcy przy jego wprowadzeniu do Kodeksu karnego). Skoro zgoda została w rzeczywistości wyrażona, to pomimo niezachowania formy pisemnej jest ona ważna i wyłącza bezprawność działania lekarza wykonującego zabieg, gdyż uchybia jedynie wymogowi formalnemu z art. 34 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, przy czym w żaden sposób nie narusza prawa pacjenta do decydowania o swoim leczeniu. Podkreślić jednak należy, iż wadliwie i nieprawidłowo prowadzona dokumentacja medyczna pacjenta, zawierająca braki odnośnie do udzielenia informacji o planowanym zabiegu oraz wyrażeniu zgody na jego przeprowadzenie przez pacjenta, przedłuża postępowanie dowodowe oraz pogarsza sytuację prawną lekarza, a także szpitala w procesach sądowych, co wynika z rozkładu ciężaru dowodu wykonania ustawowego obowiązku udzielenia przystępnej informacji o zabiegu i uzyskania na niego zgody pacjenta. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2004 r. o sygn. II CK 303/2004, ciężar ten spoczywa na lekarzu, który w istocie musi wykazać, iż pacjent wyraził zgodę na zabieg medyczny i jaki był przedmiot tej zgody.