Strona główna FELIETON Marcin Szumski. Felieton: Luksus made in Poland

    Marcin Szumski. Felieton: Luksus made in Poland

    1193
    PODZIEL SIĘ

    Artykuł ukazał się w Medical Maestro Magazine, Vol. 4, s/p. 445-592

    Świat produktów luksusowych jest bezkresny. Producenci i dostawcy usług prześcigają się w pomysłach, co nowego można zaoferować konsumentom z grubym portfelem. Dziś nie tylko liczy się jakość, ale również pomysł. Cena z górnej półki przestaje być barierą, a staje się zaletą. Cel jest jeden – posiadać, to co jest niemożliwe dla innych.

    W Polsce rynek produktów i usług grupy premium jeszcze raczkuje. Często luksus jest mylony z dobrym, europejskim standardem. Nie, nie tędy droga. Należy zrozumieć, iż klient luksusowy nie ma fanaberii, ma realne wymagania. Kupuje drogie sportowe auto dla swojej tegorocznej ukochanej i chce je wręczyć na Stadionie Narodowym zaraz po ważnym meczu? Kto bogatemu zabroni? Stadion zarobi, a ludność będzie miała igrzyska…

    Prze wiele lat jako społeczeństwo nie rozumieliśmy znaczenia i potęgi słowa luksus. Było ono zaburzone  przez sytuację gospodarczo-polityczną, gdzie telewizor kolorowy urastał do symbolu władzy i potęgi, zaś ilość wolnego czasu i możliwość spotkania się ze znajomymi i rodziną była codziennością.

    Dziś świat stanął do góry nogami. Konsumpcja i nienasycenie rynku przez lata skłaniają firmy do eksportu na nasz rynek, do sprzedaży, permanentnego rozwoju, co wpływa na wzrost gospodarczy. Jednak posiadanie trzech telewizorów i czterech samochodów to nie wyznacznik pozycji społecznej i luksusu.

    Coraz częściej osoby zamożne są w cieniu. Wolą spokojny sen niż afiszowanie się. Wolą posiadać luksusowy jacht w dalekim zakątku globu, niż prezentować walory swego majątku w bliskim otoczeniu.

    Coraz częściej luksusem staje się czas wolny, czas tylko dla siebie, dla rodziny, najbliższych. Nie czas na bieganie po galeriach i masowe kupowanie produktów. Luksus to zdrowe życie,  czas na edukację, spotkania towarzyskie i biznesowe. Luksus to takie spojrzenie na świat, aby być niezwykle spokojnym o jutro swoje i swoich najbliższych. Luksus to poukładane życie. Życie, które może być szalone, pełne niebanalnych przygód, wyzwań. Dziś niemal wszystko jest w zasięgu ręki. Dobre szpitale, wspaniali specjaliści światowej sławy, luksusowe rezydencje, samochody, jachty. Tylko co z tego, skoro sami nie jesteśmy w stanie nawet zagotować sobie wody na herbatę? Tak daleko zaszliśmy w tym stanie nirvany, że nie mamy kontaktu z rzeczywistością…

    Zamknięte osiedle z super luksusowym apartamentem, prywatna szkoła dla dzieci, szofer, który zadba o wszystko, prywatny odrzutowiec, doprawdy unikalne podróże, wspaniałe hotele, wyśmienite potrawy i jeszcze doskonalsze wina. A życie toczy się dalej. Ludzie rodzą się i umierają. Przemijają pokolenia. Koszt bochenka chleba czy butelki mleka staje się abstrakcyjną kwotą. Nie znamy jej, bo nie robimy sami takich zakupów. Nie chodzimy po ulicach pełnych ciągle spieszących się ludzi. Posiadamy za to portfel pełen dziwnych, plastikowych kart – platynowa, złota, szafirowa, grafenowa. Każda z nich jest cząstką nas samych. Doskonale wiemy, jak ich używać, jak są oprocentowane, jakie oferują usługi i które drzwi otwierają. Jednak jadąc przez Alpy, każemy nagle zatrzymać się szoferowi. Coś nas zdziwiło.

    Wysiadamy. Stoimy z otwartymi ustami. Otóż na alpejskich łące jest  stary człowiek. W dłoniach trzyma kosę i kosi śliczną alpejską łąkę. Zamieramy. Wracają wspomnienia. Wdychamy ten zapach, z dala od klimatyzatorów, telefonów, metalu i szkła. Jakże inny. Ale nagle czujemy coś chłodnego w dłoniach. To kieliszek. Kieliszek wyśmienitego wina w idealnej temperaturze. Szofer podał. Zadbał o nasz komfort. Czas jechać dalej.

    mgr inż. Marcin Szumski