Strona główna PASJE MEDYCYNY Menedżer uczy się od koni, czyli Horse Assisted Education

Menedżer uczy się od koni, czyli Horse Assisted Education

2245
PODZIEL SIĘ

konie_2

Na czym polega relacja z końmi podczas kursu?
Koń wnosi do programu swoje kompetencje – są to: duża wrażliwość na emocje człowieka, głęboka umiejętność komunikowania się poprzez układ limbiczny, ogromny kontakt z rzeczywistością. To, co proponujemy, nie jest tresurą koni. Staramy się wybierać takie konie, które chcą współpracować z człowiekiem. Nasze konie dostają własną przestrzeń, w której mogą robić, co chcą, dzięki czemu pozostają zwierzętami niezależnymi, niepoddającymi się tresurze. Człowiek poprzez kontakt z koniem uczy sie reakcji swojego organizmu, poznaje siebie. To spotkanie umożliwia wyciagnięcie odpowiednich wniosków, indywidualnych dla każdej osoby.

Ma Pani spektakularne efekty?
Miałam organizację, w której poprzez kontakt z koniem, który na początku był bardzo trudny,  nastąpiły zmiany w światopoglądzie w całym zespole. My jako ludzie mamy duże poczucie, że jesteśmy lepsi od kogoś, stawiamy siebie wyżej. Aż zmiany nastąpiły dzięki koniom, które na początku stawiane są najniżej. Ludzie, począwszy od szefa, zaczęli traktować się równorzędnie. Zrozumieli, że hierarchia i narzucona struktura nie zmienia pewnej fundamentalnej, egzystencjonalnej równości. I nagle zadziały się rzeczy, do których by nie doszło. Pojawiły się kreatywne pomysły osób, które nie miały śmiałości wcześniej o tym mówić.

Czyli do Pani powinni przychodzić szefowie ze swoimi zespołami?
Na pewno kilka osób, które na co dzień pracują razem, osiągnie lepszy efekt. Są takie sytuacje, kiedy nie można pracować w grupie, na przykład występuje jakiś duży konflikt albo szef po prostu nie wie, czy może im zaufać. Boi się, że jeśli koń nie będzie za nim szedł, to zespół też nie będzie chciał. A koń ma swoje powody niezwiązane ze sztuczną hierarchią w firmie. Jeśli nie chce iść, to ma do tego prawo, to nie ujmuje nikomu. Kiedy pracuję z zespołami, to bardzo często mówię, że szef musi być odwrócony do przodu, a więc nie może wszystkiego widzieć i ma prawo popełniać błędy. I tu zadaniem zespołu jest wspomagać, a nie wyłapywać błędy.

Jaki jest cel pracy z końmi?
Cel jest taki, żeby stworzyć przestrzeń rozwojową do tego, aby każda osoba, która w to wejdzie, odkryła swój następny krok w rozwoju.

Jakie ćwiczenia z końmi i ludźmi Pani przeprowadza?
Istnieje bardzo podstawowe ćwiczenie, zwracające uwagę na kontakt i przedstawiające, w jaki sposób my w ten kontakt wchodzimy i przez to, jak my podchodzimy do stada. Najpierw wydaje nam się, że konie są jakąś masą. Musimy dać sobie czas, żeby te konie rozróżniać. Po pewnym czasie jakiś koń nas bardziej przyciąga niż inne i zapraszamy do nawiązania z nim kontaktu w sposób komfortowy dla obu stron. Uczestnik szuka sposobu, w jaki można się przywitać z koniem. I jest to bardzo często przywitanie z odległości, po jakimś czasie jest to podanie ręki, żeby koń mógł nas powąchać. Ja mówię zawsze tak: zasady są bardzo podobne jak w kontakcie z drugim człowiekiem. Czyli robimy to, czego oczekiwalibyśmy od obcego, nowo poznanego człowieka.

konie_3

Konie pomagają odkryć każdemu miłość i szacunek dla siebie oraz wobec innych?
Tak, ale konie, którym dano odpowiednie warunki. Konie, które same to dostały, które są traktowane z szacunkiem, zaufaniem i miłością, pomagają odkryć podobne pokłady w ludziach.