Mój tata – lekarz, moja mama – lekarka

Mój tata – lekarz, moja mama – lekarka

Praca lekarza z perspektywy dziecka w rodzinie lekarskiej

589
PODZIEL SIĘ

Artykuł ukazał się w Medical Maestro Magazine, Vol. 3, s./p. 297-444

Małe dziecko, do okresu wczesnoszkolnego, nie rozumie, z czym konkretnie wiąże się wykonywanie określonego zawodu. Lekarz, kucharz czy ogrodnik to dla niego profesje różniące się jedynie charakterem wykonywanej czynności (leczysz, gotujesz albo podlewasz kwiatki), lecz niepowiązane ze zrozumieniem zakresu zawodowych kompetencji, stopnia odpowiedzialności, wysiłku włożonego w wykształcenie i podnoszenie kwalifikacji oraz stopnia codziennego stresu w pracy. Małe dziecko przyjmuje do wiadomości, iż rodzic idzie do pracy – podobnie, jak starsze rodzeństwo do szkoły, a ono samo do przedszkola.

W późniejszym czasie dzieci dopytują, czym konkretnie zajmują się zawodowo ich rodzice. Potrafią dostrzec, iż reakcje otoczenia (np. w szkole) na zawód rodzica lekarza są pozytywne. Spotykają się z uznaniem i podziwem, a część zachwytu na zasadzie „odbitego blasku” koncentruje się na nich samych. Często zauważają, iż profesją swojego rodzica można się pochwalić. Zupełnie nieświadomie budują na pochodzeniu lekarskim swoje poczucie własnej wartości, czerpią szereg emocjonalnych korzyści. Ostatecznie jednak rozumieją, iż zawód lekarza to nie tylko prestiż, lecz cały szereg konsekwencji, które dotyczą ostatecznie ich samych. Dyżury, nieobecności rodzica podczas świąt, nauka do egzaminu specjalizacyjnego, kursy, konferencje, popołudniowe godziny spędzane w gabinecie są wpisane w codzienność lekarskiej rodziny. Do tego niekończące się telefony od pacjentów, czy bliższej lub dalszej rodziny, zaniepokojonych swymi dolegliwościami. Dorastające dzieci nierzadko marzą skrycie o tym, jak by to było, gdyby mama nie miała dyżurów, a tato wracał do domu codziennie o godzinie 16:00.