Strona główna WYWIAD OKULISTA, KTÓREGO SPOTKAŁA SZTUKA I WINO Osobowości medycyny: Lek. Werner Jerke

OKULISTA, KTÓREGO SPOTKAŁA SZTUKA I WINO Osobowości medycyny: Lek. Werner Jerke

Lek. Werner Jerke – okulista-zabiegowiec. Ślązak mieszkający od 1981 r. w Niemczech, gdzie w starym mieście Recklinghausen w samym centrum starówki wybudował swoje własne muzeum – Museum Jerke, tym samym spełniając życiowe marzenie. Jego kolekcja liczy setki eksponatów, w tym wyjątkowe dzieła polskiej sztuki. Właściciel winnicy, kolekcjoner artystycznych etykiet na butelki wina przygotowywanych przez polskich artystów. Podkreśla, że w życiu trzeba mieć cel, a jak się go osiągnie, należy poszukać innego, bo życie bez celu jest przecież nudne i bezproduktywne...

2241
PODZIEL SIĘ

jerke2

Wbrew pozorom to może być bardzo pożyteczne. Ja bardzo lubię tego artystę i piękne lilie, które znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Londynie. Miałam okazję osobiście je oglądać.
Jeśli weźmiemy większy katalog z pracami Moneta, można zobaczyć, jak kolory lilii się rozwijają, w ten sposób widać rozwinięcie zaćmy, a potem niesamowitą zmianę po operacji.

Jak medycyna wpływa na sztukę?
Jeżeli chodzi o inne przykłady, to oczywiście znamy Beethovena i problem jego słuchu.

Są artyści, którzy mają jaskrę. Nieleczona powoduje u niektórych wzrok tunelowy.
Moim absolutnym topem artystów jest małżeństwo – Katarzyna Kobro i Władysław Strzemiński. Strzemiński w czasie I wojny światowej stracił ramię, nogę i jedno oko. To może nie jest wielka teoria sztuki, ale jeżeli popatrzy się na jego obrazy – są płaszczyznowe, tam często brakuje głębi, ostrości. Dlatego że Strzemiński, mając jedno oko, nie miał widzenia stereoskopowego. A to może mieć wpływ na rozwój artysty.

Czy medycyna pomaga Panu w rozumieniu wina?
Produkuję czerwone wino, a uważa się, że jedna lampka czerwonego wina na dzień jest prawie jak lekarstwo (śmiech).

Zgadza się. Stosuje Pan to lekarstwo?
Powiem szczerze, że nie. Mogę sobie pozwolić na lampkę czy dwie tylko w weekend. W tygodniu operuję, dlatego na alkohol w ogóle nie mogę sobie pozwolić. Nie wiem czy Pani chciałaby być pacjentką operowaną przez lekarza, który dzień wcześniej imprezował (śmiech).

jerke3

Łączy Pan wiedzę o sztuce z winami. Ma Pan winnice i produkuje wino. Stara się Pan, aby etykietkę na butelkę wina co roku projektował inny polski artysta, prawda?
Dokładnie. W ostatnim roku było nawet dwóch artystów, etykietę na czerwone wino robił Maciejowski, a na białe Grzyb.

Czym kieruje się Pan, wyszukując artystów do zaprojektowania etykiety?
To jest prawie równoległe z tym, co zbieram. Dla mnie strasznie interesujące jest, gdy artysta, którego obrazy czy dzieła sztuki mam w swojej kolekcji może zrobić nalepkę na butelkę wina.