Strona główna WYWIAD Osobowości medycyny: prof. dr hab. n. med. Jacek P. Szaflik

Osobowości medycyny: prof. dr hab. n. med. Jacek P. Szaflik

5528
PODZIEL SIĘ

Czy może tak być, że pacjent sam przyjdzie do kliniki i powie: „Chciałbym mieć zrealizowany taki przeszczep”? Czy koszty tego typu przeszczepów pokrywa Fundusz, a jeśli nie pokrywa, czy pacjent może sam za niego zapłacić?
Obecnie wszystkie przeszczepy rogówki w Polsce, o ile mi wiadomo, są wykonywane w publicznych ośrodkach i są refundowane przez NFZ.

Kolejki są długie.
Niestety, długie kolejki to problem.

Jaka jest roczna liczba przeszczepów wykonywanych w Pańskiej klinice?
W ostatnich latach wykonywaliśmy około 250-300 przeszczepień rocznie.

Nie jest to duża liczba. Czy mogłoby być ich więcej?
Tak. To jest może znacząca liczba w skali kraju, gdzie jest wykonywanych ok. 1000 przeszczepów rocznie, natomiast  bardzo mała w stosunku do potrzeb. Liczbę oczekujących na przeszczepienie rogówki w Polsce szacuje się na ponad 4500, z czego 1500 oczekuje na przeszczepienie w naszej klinice. W rzeczywistości potrzeby są zapewne jeszcze większe. Tysiąc przeszczepień w Polsce rocznie  oznacza w praktyce, że średnie oczekiwanie na przeszczep to ok. 3-4 lata, czyli bardzo długo. Niektórzy pacjenci mogą czekać, niektórzy nie powinni, ze względu na stopień postępu choroby. Potem może być gorzej, sytuacja może być trudniejsza, pacjent może wymagać bardziej inwazyjnej metody, np. przeszczepu drążącego zamiast warstwowego. W naszym szpitalu posiadamy kompetentną kadrę, sprzęt i możliwości, aby zwielokrotnić liczbę wykonywanych przeszczepień, jedynym czynnikiem obecnie nas ograniczającym jest dostępność do biologicznego materiału do tych operacji.

O czym Pan marzy – dla siebie, dla katedry i kliniki, dla okulistyki?  
To poważne pytanie. Może zacznę od tematu naszej dzisiejszej rozmowy, czyli przeszczepiania rogówki – marzy mi się taka dostępność do tkanek, która pozwoliłaby na wykonywanie operacji wtedy, kiedy są one najbardziej wskazane ze względów medycznych. Dla okulistyki przewrotnie chciałbym jak największej skuteczności w zwalczaniu przyczyn jej istnienia – czyli chorób oczu… Dla naszej Katedry i Kliniki Okulistyki – środków na rozwój naukowy, które pozwoliłyby na dalsze rozszerzenie działalności badawczej i zachęcenie do tych działań młodych ludzi z pasją. No i na przyszłość przynajmniej równie dobrej bazy klinicznej, jak ta, którą obecnie dysponujemy. A w czasie wolnym pochłaniają mnie podróże – chociaż w zeszłym roku spełniliśmy z moją żoną jedno z naszych wspólnych marzeń zwiedzając Austalię, to lista jest jeszcze długa.

Czy jest szansa, by Pana dzieci też w przyszłości pochłonęła okulistyka?
Na to pytanie jest za wcześnie, nie mam jeszcze dzieci (uśmiech), ale moja żona jest także okulistą, więc kto wie?

Dziękuję za wywiad.
Dziękuję.