Strona główna WYWIAD Osobowości medycyny: prof. Jadwiga Jośko-Ochojska

Osobowości medycyny: prof. Jadwiga Jośko-Ochojska

Profesor Jadwiga Jośko-Ochojska. Osoba niezwykle ciepła, o balsamicznym, kojącym, mądrym spojrzeniu. Wytwarza takie odczucia w drugim człowieku, że wiesz, że możesz powiedzieć Jej wszystko. Patrzy na człowieka jak na całość. Rozumie ludzi. Pomaga lekarzom zrozumieć, jak wielkie znaczenie mają choroby cywilizacyjne w funkcjonowaniu całego organizmu. Pasjonuje się zagadnieniami stresu i lęków ludzkich z naukowej perspektywy. Prowadzi praktykę lekarską jako internista. Kierownik Katedry i Zakładu Medycyny i Epidemiologii Środowiskowej Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach.

4814
PODZIEL SIĘ

M.S.: Szkody są więc ogromne…
Wszystkie wymienione zmiany w mózgu doprowadzają w konsekwencji do depresji, a w szczególnych przypadkach traumatycznych wydarzeń, nawet do cięższych zaburzeń, jak np. zespół stresu pourazowego (PTSD). Ponadto, oprócz zmian w psychice, negatywne emocje oddziałują hamująco na układ odpornościowy, co skutkuje zwiększoną zachorowalnością na różne choroby somatyczne.

M.S.: Mamy szansę odwrócić ten proces?
W przeciwieństwie do negatywnych emocji, te pozytywne myśli i uczucia, których jest tak wiele: zadowolenie, radość, szczęście, przyjemność, rozkosz, duma, uniesienie, satysfakcja, euforia, ekstaza, życzliwość, ufność, uprzejmość, uwielbienie, akceptacja, miłość – potrafią zahamować degradację mózgu i zmobilizować go do przynajmniej częściowej naprawy powstałych szkód. Zwracam tutaj uwagę na ogromne znaczenie nie tylko chwilowych pozytywnych emocji, świadomie wzbudzanych codziennie, ale również na systematyczne i cierpliwe kształtowanie uczuć trwających dłużej i na pozytywne myślenie, co w całości stanowi bezustanny proces budowania własnej, pozytywnej osobowości.

M.S.: Budząc pozytywne uczucia, możemy regenerować nasz mózg?
W czasie pozytywnych emocji, myśli i uczuć wydzielane są w mózgu liczne neuroprzekaźniki, motywujące nas do działania i odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności, dobry nastrój, szczęście, stany euforyczne, wyobrażanie sobie przyszłości i kreowanie jej, poczucie satysfakcji, nawiązywanie kontaktów. Neuroprzekaźniki wydzielane w czasie pozytywnych emocji są naturalnymi antydepresantami, chroniącymi nas przed depresją o wiele lepiej niż jakiekolwiek leki! Ponadto, zwiększa się w mózgu liczba komórek nerwowych poprzez wzrost ekspresji czynnika wzrostu nerwów (NGF), który bierze udział w odpowiedzi organizmu na lęk i stres. Za odkrycie tego czynnika, Rita Levi-Montalcini otrzymała Nagrodę Nobla w 1986 roku. Przekonywała, że pozytywne emocje stymulują wciąż powstawanie nowych neuronów: Mój mózg nie wie, co to starość. Mam oczywiście zmarszczki i widać, że się starzeję, ale moja głowa pracuje bez zarzutu. Zawdzięczam to wielkim możliwościom regeneracyjnym naszych neuronów. Chociaż część ludzkich komórek nerwowych obumiera, pozostałe podlegają swoistej reorganizacji i przejmują nowe funkcje. Pod warunkiem, że je odpowiednio stymulujemy.

M.S.: Czy pozytywne emocje mogą odmładzać?
Przecież to widać na co dzień. Często swą żywotnością i pogodą ducha zaskakują nas ludzie w sędziwym wieku, a jednak nadzwyczaj sprawni fizycznie i psychicznie. Ten fenomen przestaje dziwić, kiedy stwierdzimy, że takie osoby mają prawdziwie pozytywny i aktywny stosunek do życia.

A.R.: Emocje są równie ważne u początku życia człowieka?
Ależ oczywiście, szczególnie w okresie płodowym. Pod wpływem stresu w ciąży, organizm matki wytwarza hormony stresu, które wraz z krwią pępowinową dostają się do organizmu płodu i mogą wpłynąć na całe życie jej dziecka. Dziecko matki, która przeżyła w czasie ciąży traumatyczne wydarzenia, rodzi się zwykle przed terminem, ma niską masę urodzeniową, mniejszą punktację w skali Apgar, jest niespokojne, a w przyszłości może mieć liczne problemy zarówno psychiczne, jak i somatyczne.