Strona główna WYWIAD PLATFORMA Z FAKULTETAMI MEDYCZNYMI Osobowości medycyny: Prof. dr hab. Tadeusz Wróblewski

PLATFORMA Z FAKULTETAMI MEDYCZNYMI Osobowości medycyny: Prof. dr hab. Tadeusz Wróblewski

O pomyśle stworzenia Wirtualnego Uniwersytetu Medycyny – otwartej platformy internetowej dla wszystkich lekarzy, o tym, jakie potrzeby ma ona spełniać, a także o swojej pracy chirurga opowiada prof. dr hab. Tadeusz Wróblewski.

6125
PODZIEL SIĘ

Czy lekarze wszystkich specjalności będą mogli korzystać z platformy?
Oczywiście. Wirtualny Uniwersytet Medycyny ma być podzielony na fakultety, w zależności od zainteresowań i specjalności. Chcemy zacząć od utworzenia dwóch fakultetów, mając na celu rozwój innych w przyszłości.

Czyli podobnie jak na rzeczywistym uniwersytecie?
Tak. Np. Fakultet Chirurgii. W chirurgii ogólnej możemy wyróżnić różne działy, jak chociażby chirurgię małoinwazyjną, chirurgię jelita grubego, wątroby, dróg żółciowych itd. Chodzi mi o to, aby osoba, która poprowadzi dany fakultet, była otwarta i korzystała z doświadczeń tych, którzy poprowadzą dany wątek, np. transplantologiczny, laparoskopii czy chirurgii otwartej. Będę więc poszukiwać takich ludzi, które zbudują zespoły tworzące dany fakultet. U nas nie będzie jednoosobowego kierowania wszystkimi fakultetami, gdyż ogrom wiedzy medycznej czy specyfika wielu specjalności nawet na to nie pozwalają. To musi być zbiór kompetentnych i aktywnych ludzi.

Szuka Pan niesamowicie dobrze pracujących praktyków?
Praktyków, ale też takich, którzy potrafią swoje umiejętności praktyczne przekazać innym, czyli osób z talentem dydaktycznym.

eWUM zaczyna od Fakultetu Chirurgii.
Tak, oczywiście, gdyż jestem chirurgiem i wiem, jakie są tutaj potrzeby. Znam też szereg osobowości i wielu aktywnych profesjonalistów, na których, myślę, będę mógł liczyć. Na początek będzie również  tworzony Fakultet Medycyny Rodzinnej, dla olbrzymiej rzeszy lekarzy, którzy są najbliżej każdego chorego. To do nich najpierw trafia chory, którego po wstępnej diagnozie kierują dalej do właściwych specjalistów. To właśnie tej grupie lekarzy powinno się też poświęcić więcej czasu i dawać możliwość praktycznego spojrzenia na wiele ścieżek diagnostycznych, a także na większe niż dotychczas wykonywanie wielu czynności z zakresu podstawowych zabiegów leczniczych.

Czego nauczą się lekarze rodzinni?
Mówimy o prostych czynnościach. W innych krajach np. drobna rana o długości 2 cm nie oznacza odesłania do chirurga – lekarz rodzinny jest na to przygotowany i samodzielnie zajmuje się takim problemem. Drugi przykład: zdjęcie szwów. Dlaczego ma to robić chirurg? Skoro rana jest czysta i wszystko jest w porządku, to lekarz rodzinny powinien potrafić to ocenić i sam zdjąć szwy. Oczywiście, jeśli coś go niepokoi, wówczas powinien przekierować pacjenta do chirurga. Myślę, że każdy chirurg będzie z tego zadowolony.