Strona główna WYWIAD PLATFORMA Z FAKULTETAMI MEDYCZNYMI Osobowości medycyny: Prof. dr hab. Tadeusz Wróblewski

PLATFORMA Z FAKULTETAMI MEDYCZNYMI Osobowości medycyny: Prof. dr hab. Tadeusz Wróblewski

O pomyśle stworzenia Wirtualnego Uniwersytetu Medycyny – otwartej platformy internetowej dla wszystkich lekarzy, o tym, jakie potrzeby ma ona spełniać, a także o swojej pracy chirurga opowiada prof. dr hab. Tadeusz Wróblewski.

6125
PODZIEL SIĘ

Uniwersytet Medycyny – cudowna nazwa, to przedsięwzięcie powinno się udać. Jakie perełki sprawią, że będzie to unikalne zjawisko w historii tubów internetowych?
Jestem pomysłodawcą i twórcą wizji. Kreując ten projekt, chciałem, żeby tworzona i przekazywana wiedza była na jak najwyższym poziomie, stąd też uniwersytet, a nie akademia, czy inny tube. Uniwersytet nobilituje, ale też wzmaga i potęguje oczekiwania słuchaczy i widzów co do zawartości. Mam nadzieję, że zespół ludzi, którzy będą tworzyć tę platformę, będzie natchniony tym duchem postępu. Platform  internetowych jest bardzo wiele, co możemy stwierdzić serfując po Internecie. Chcemy współpracować z krajowymi jak i zagranicznymi platformami, a także z wydawnictwami medycznymi. Zapraszamy do współpracy wszystkich, którzy chcą tworzyć nowoczesne formy przekazywania wiedzy.

To nie będzie kolejna konkurencyjna platforma, lecz taka, która zrzesza również inne platformy?
To byłoby bardzo miłe i pożądane, aby powstał wspólny, silny głos w medycynie. Nigdy nie miałem w planach koncepcji tworzenia konkurencyjnej kolejnej internetowej platforemki, szkoda czasu (uśmiech). Chcemy, żeby Wirtualny Uniwersytet Medycyny był kojarzona przez jak największą rzeszę lekarzy. Szczególnie tych, którzy stwierdzą, że warto regularnie ją odwiedzać, bo można znaleźć coś dla siebie, przede wszystkim jeśli chodzi o własny rozwój w medycynie. Mam taką nadzieję, że wspólnie z moimi współtwórcami stworzymy coś naprawdę interesującego i godnego szczególnej uwagi.

Tadeusz Wróblewski

Według Pana lekarz powinien odebrać szerokie wykształcenie?
Oczywiście, powinien mieć bardzo szerokie pojęcie nie tylko o medycynie, ale też np. o relacjach z chorymi. Ze wszystkimi chorymi trzeba rozmawiać, każdy z nich jest indywidualnością.

Jest Pan jednocześnie wizjonerem i realistą. Jeśli Pan o czymś zamarzy, to natychmiast to realizuje!
Ile wysiłku trzeba włożyć, aby zrealizować takie swoje marzenia! (śmiech). Jeśli ktoś nie ma marzeń, to nie chce nic robić. I niczego nie zrealizuje. Na co dzień pracuję w Klinice Chirurgii Ogólnej Transplantacyjnej i Wątroby przy ulicy Banacha w Warszawie, której Kierownikiem jest JM Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. dr hab. n. med. Marek Krawczyk. Przez wiele lat ciężkiej, ale pełnej satysfakcji, pracy stworzył On oddział, który jest w czołówce klinik Unii Europejskiej pod względem przeszczepów wątroby, operacji guzów wątroby i dróg żółciowych. Dlaczego by się tym nie pochwalić? Chwalmy się i cieszmy z sukcesów! Marzyliśmy kiedyś, aby przeszczepiać wątrobę i udało się to zrealizować. Przeszczepiamy rocznie około 170 chorych z niewydolnością tego narządu. Marzyliśmy, aby usuwać guzy nowotworowe pierwotne i przerzutowe do wątroby i oto w zeszłym roku wykonaliśmy ponad 400 takich operacji. To oczywiście zasługa całego zespołu Kliniki pod kierunkiem Profesora Marka Krawczyka i wielu tzw. marzycieli (uśmiech). Zapewniamy pacjentom kwalifikowanym do zabiegów opiekę od A do Ż. Dla nas nie ważne są święta, nasz zespół zawsze jest obecny. To warunek pracy zespołowej tworzącej ten jeden całokształt.