Strona główna WYWIAD REHABILITACJA W POLSCE UDERZA W MŁODYCH Osobowości medycyny: Prof. nadzw. dr hab....

REHABILITACJA W POLSCE UDERZA W MŁODYCH Osobowości medycyny: Prof. nadzw. dr hab. n. med. Krystyna Księżopolska-Orłowska

Z profesor Krystyną Księżopolską-Orłowską o trudnym finansowaniu przez NFZ, spojrzeniu na rehabilitację jako inwestycję w zdrowie społeczne, a także o nierównym traktowaniu na rynku podmiotów państwowych i prywatnych rozmawia dr Magdalena Szumska.

3440
PODZIEL SIĘ

Prywatny właściciel wymaga niestety bardziej niż efektów leczenia tzw. przerobu, obrotu.
I kolejnym problemem jest to, że wymaga się, by ośrodek zatrudniał specjalistę fizjoterapii, co prowadzi do tego, że prywatni właściciele po prostu podkupują takich specjalistów nawet na ćwierć etatu.

Zdarza się, że w jednym małym mieście istnieje nawet 30 prywatnych gabinetów czy klinik, i takie ośrodki dostają kontrakty, ale nikt nie sprawdza, czy posiadają do tego odpowiedni, deklarowany sprzęt. I one startują do kontraktów.
Mamy tu do czynienia z przewożeniem sprzętu z ośrodka do ośrodka. To powinno się uregulować prawnie. W Polsce rehabilitację traktuje się w ten sposób, że kiedy już lekarz nie ma pomysłu jak z pacjentem postąpić, wysyła go na rehabilitację. Dostaję przykładowo skierowania od reumatologów na oddział dzienny dla 85-letniego pacjenta z chorobą zwyrodnieniową odpowiednią do wieku, który uważa, że wszystko mu się należy z racji tego, że jest kombatantem wojennym. A pacjent z RZS (Reumatologiczne Zapalenie Stawów) czeka wiele miesięcy, bo przed nim w kolejce są tacy właśnie pacjenci, którzy „muszą” być pierwsi.


Dostaję przykładowo skierowania od remeutalogów na oddział dzienny
dla 85-letniego pacjenta z chorobą zwyrodnieniową odpowiednią do wieku (…).
A pacjent z RZS czeka wiele miesięcy (…), bo przed nim
w kolejce są tacy właśnie pacjenci, którzy „muszą” być pierwsi


RZS jest chorobą wykluczającą na długie lata…
Jeżeli się nie podejmie żadnych działań, chory będzie niepełnosprawny. W przypadku 85-latka mamy natomiast do czynienia najczęściej ze zwykłą starością. I taki pacjent powinien mieć możliwość pójścia na ćwiczenia przykładowo dwa razy w tygodniu – ale finansowane z innych źródeł niż NFZ. Oczywiście jeśli nie zaistniała nagła sytuacja pogarszająca stan zdrowia. I to powinno być jego rehabilitacją, a nie pobyt w Instytucie Reumatologii.

Pani Profesor, bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.