Strona główna ARTYKUŁ Medical Maestro Magazine SERCE, NERKA I PŁUCO DLA KAŻDEGO? Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n....

SERCE, NERKA I PŁUCO DLA KAŻDEGO? Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz

Prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz w wywiadzie opowiada m.in. o powstaniu i funkcjonowaniu ośrodka Poltransplant, o tym, dlaczego nosi bransoletkę z napisem „Porozmawiajmy o transplantacji”, jak ważne jest podpisanie oświadczenia woli czy o weryfikacji zmarłego dawcy do pobrania narządów.

3274
PODZIEL SIĘ

Czy ten stan rzeczy wynika z niewiedzy pacjentów dializowanych?
Tak, ale również ze zbyt późnego informowania o tej możliwości, zbyt późnego rozpoczęcia procesu kwalifikacji i z potrzeby przeprowadzenia badań. Nie zawsze należy to rozpatrywać w kategoriach czyjejś winy. Bez wątpienia konieczna jest dalsza edukacja, zarówno pacjentów, jak i ludzi pracujących w stacjach dializ, żeby faktycznie na etapie decyzji o rozpoczęciu dializ mówić już o możliwości przeszczepienia, chociażby z punktu widzenia przygotowania. Dążymy także do wdrożenia tzw. przeszczepienia wyprzedzającego (preemptive), przed rozpoczęciem dializ z wykorzystaniem nerki od żywego spokrewnionego dawcy.

A jak wygląda sytuacja w Polsce w przypadku serca?
Tutaj mamy największą dysproporcję jeśli chodzi o listę osób oczekujących versus liczbę przeszczepów wykonywanych rokrocznie. Na liście znajduje się ok. 350 osób, a rocznie wykonywanych jest trochę ponad 80 przeszczepień. Zatem ten okres oczekiwania jest dłuższy, ale oscyluje około roku. W tym przypadku sytuacja jest dużo trudniejsza, raz – ze względu na tę dysproporcję, dwa – na ciężki stan tych osób. Niestety, część osób będących na liście umiera nie doczekawszy przeszczepienia.

Profesor Dziatkowiak powiedział nam kiedyś, że konieczność przeszczepiania serc to porażka światowej kardiologii, dlatego, że medycyna nie potrafi naprawić tego narządu. Pacjent albo umiera, albo może liczyć na przeszczep.
Tak, ale to też się zmienia. Pan profesor Tadeusz Orłowski, który uruchamiał program przeszczepiania nerek, też powiedział niegdyś, że nie powinniśmy być dumni z tego, że przeszczepiamy nerki, bo to oznacza, że nie umiemy inaczej leczyć tych chorób. Ale wiele chorób nauczyliśmy się leczyć. Transplantologia też znalazła swoje bardzo silne miejsce w medycynie i trudno jest negować, że są sytuacje, kiedy po prostu nie ma innego rozwiązania. Nie rozpatruję tego w kategoriach zawstydzenia, że nie potrafimy inaczej. Dziś należy traktować to w kategoriach takich, że w niektórych sytuacjach jest to najlepszy sposób leczenia i trzeba dążyć do tego, aby przeszczep był zrealizowany. A co przyniesie nam przyszłość? Może rozwiąże nasze problemy poprzez „hodowlę” narządów, czy inne metody leczenia niektórych chorób? Oby tak było. Ale póki co przeszczepianie narządów jest bardzo dobrym – a w wybranych sytuacjach jedynym – sposobem leczenia niektórych chorób.