Strona główna ARTYKUŁ Medical Maestro Magazine SERCE, NERKA I PŁUCO DLA KAŻDEGO? Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n....

SERCE, NERKA I PŁUCO DLA KAŻDEGO? Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz

Prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz w wywiadzie opowiada m.in. o powstaniu i funkcjonowaniu ośrodka Poltransplant, o tym, dlaczego nosi bransoletkę z napisem „Porozmawiajmy o transplantacji”, jak ważne jest podpisanie oświadczenia woli czy o weryfikacji zmarłego dawcy do pobrania narządów.

3274
PODZIEL SIĘ

Ile osób możemy uratować godząc się, aby nasze narządy zostały pobrane po śmierci?
Nawet 7 osób. Człowiek może być dawcą dwóch nerek, serca, dwóch płuc, wątroby i trzustki. Za życia możemy bez żadnego uszczerbku dla naszego zdrowia uratować inne osoby, np. oddając swoją nerkę do przeszczepienia czy zostając dawcą szpiku. Możliwości jest bardzo wiele.

Do ilu przeszczepów rocznie dochodzi w Polsce?
W poprzednich latach ta liczba wynosiła ok. 1500 przeszczepów. W ciągu roku wykonujemy ponad 1100 przeszczepień nerek, ponad 300 przeszczepień wątroby, blisko 90 przeszczepień serc, kilkanaście przeszczepień płuca i ponad 30 przeszczepień nerki z trzustką. Więc mówimy o szerokim spectrum, ale jednocześnie musimy pamiętać, że mamy 1500 osób oczekujących na przeszczepienie. Mniej więcej 1000 osób jest w trakcie kwalifikacji. Zarówno w Polsce, jak i na całym świecie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy liczba osób oczekujących na przeszczepienie jest dużo dłuższa niż liczba narządów, które możemy im zaoferować. I dlatego chcemy tę dysproporcję zmniejszać.

Tak naprawdę chodzi o to, aby podaż, czyli ilość możliwych do przeprowadzenia operacji  transplantacyjnych, pokryła się z możliwościami zaplecza medycznego. A jeszcze dochodzi do tego zagadnienie zgodności pomiędzy dawcami i biorcami, które jest nadal dużym problemem w Polsce.
Dlatego paradoksalnie, im dłuższa będzie lista oczekujących, tym lepszy będzie dobór pomiędzy dawcą a biorcą. A lepszy dobór oznacza dłuższe przeżycie przeszczepu. I osoby, które szybko otrzymują przeszczepienie nerki czy wątroby, będą później wracały na listę oczekujących. Aż kilkanaście procent osób, które oczekują na przeszczepienie nerki, to są osoby, które oczekują na drugi czy trzeci przeszczep. Podobnie jest z wątrobą. Przeżycie przeszczepu będzie tym dłuższe, im lepszy będzie dobór, a dobór będzie tym lepszy, im dłuższa będzie lista oczekujących. Choć to nie działa na korzyść systemu, to zgłoszenie tych osób na listę oczekujących, jest dla pacjentów-biorców najlepszą szansą. To jest zaoferowanie im najlepszego w ich sytuacji sposobu leczenia. Nie mam tu jednak na myśli osób, które mają skrajną niewydolność serca, płuc i wątroby, bo dla tych osób perspektywa przeżycia bez przeszczepienia to kilka, kilkanaście miesięcy, tych chorych należy przeszczepić w trybie pilnym.

Co chciałby Pan powiedzieć lekarzom pierwszego kontaktu i chirurgom, żeby łatwiej i chętniej namawiali pacjentów do transplantacji?
Lekarzom pierwszego kontaktu chciałbym powiedzieć: poznajcie państwo, na czym polega transplantologia i jak najczęściej kierujcie osoby do transplantologów. Jeżeli macie państwo wiedzę, że danej osobie kończą się inne możliwości leczenia i mogłaby być kandydatem do przeszczepienia – niech będzie ta osoba skierowana do właściwego ośrodka, żeby jak najszybciej przeszła proces kwalifikacji. A lekarzom anestezjologom i neurologom, opiekującym się osobami, które doznały ciężkich uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego, u których wysuwane jest podejrzenie śmierci mózgu i u których finalnie stwierdzana jest śmierć mózgu – tych lekarzy bardzo proszę o współpracę z nami. Proszę o zgłaszanie tego typu możliwości pobrania narządów do Poltransplantu, bo jest tylko jedno miejsce gdzie można zgłosić taką informację, więc nie ma problemu z wyborem. Proszę dzwonić, proszę identyfikować zmarłych dawców, bo wtedy kiedy nie można już tej osobie pomóc, to umierająca osoba może pomóc innym.