Strona główna ARTYKUŁ Medical Maestro Magazine SERCE, NERKA I PŁUCO DLA KAŻDEGO? Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n....

SERCE, NERKA I PŁUCO DLA KAŻDEGO? Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz

Prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz w wywiadzie opowiada m.in. o powstaniu i funkcjonowaniu ośrodka Poltransplant, o tym, dlaczego nosi bransoletkę z napisem „Porozmawiajmy o transplantacji”, jak ważne jest podpisanie oświadczenia woli czy o weryfikacji zmarłego dawcy do pobrania narządów.

3274
PODZIEL SIĘ

A jeśli rodzina pomimo wyrażonej woli jej zmarłego członka, mówi – nie, nie zgadzamy się, mamy wątpliwości? Co robi Poltransplant?
To jest rola koordynatorów i zespołów, które zgłaszają nam pobranie narządów. Oni kontynuują rozmowę z rodziną. Po pierwsze, przedstawiają informacje o tym, jaki jest stan prawny. Że to nie chodzi o decyzję rodziny, tylko o dotarcie do woli osoby zmarłej. Mówią również o tym, jak to czasem bywa formułowane przez doświadczonych koordynatorów: My od Państwa niczego nie oczekujemy. Pozostawcie nam, lekarzom, decyzję co do tego, czy pobrać, czy nie. Chcemy od Państwa usłyszeć, co osoba zmarła sądziła na ten temat. Jeżeli nie ma tej bezpośredniej wiedzy, pytamy o to, czy zmarły był osobą życzliwą, która chciała innym pomagać, czy była krwiodawcą, dawcą szpiku. To w pewnym stopniu pokazuje stosunek osoby zmarłej do altruistycznej chęci pomocy innym. W większości przypadków, mimo początkowej negatywnej opinii, udaje się nam przekonać rodziny. Ale w około 10% przypadków nie udaje się zmienić ich zdania i wówczas odstępujemy od pobrania. Ze względów kulturowych i poszanowania trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźli. Jest to przecież jedno z tych najbardziej tragicznych wydarzeń w losach danej rodziny.

Tak naprawdę od momentu pokazania się potencjalnego dawcy, poprzez te wszystkie rozmowy, mija dużo czasu. Jak bardzo ten czas się liczy? Jak bardzo wpływa szerokość i czas trwania mediacji z rodziną na możliwość wykorzystania organów od dawcy?
W zdecydowanej większości przypadków te rozmowy z rodziną nie trwają dłużej niż kilka godzin, zwykle krócej. W trakcie szkoleń dla koordynatorów staramy się, aby nabyli oni umiejętność zamknięcia tej rozmowy w takim czasie. Są to szkolenia z wykorzystaniem psychologów i ich wiedzy oraz symulowane warsztaty z aktorami grającym role członków rodziny zmarłego. Czasem bywa, że wymaga to więcej czasu, należy rozdzielać pewne fazy tej rozmowy. Musi ona obejmować informację o tym, że ta osoba nie żyje, że nie jesteśmy w stanie już jej pomóc. Niektóre rodziny wymagają trochę czasu, żeby się z tym oswoić i w pewien sposób pogodzić się z nieodwracalnością sytuacji. Wyjaśnienia wymaga zwykle też aspekt medyczny – człowiek jest uznany za zmarłego bo jego mózg nie żyje, ale bije jego serce, aparatura wspomaga czynność płuc, wątroby etc. Te aspekty wielu rodzinom należy przystępnie wyjaśnić, upewniając je co do rzetelności i pewności postępowania medycznego. Następnie w krótszym lub dłuższym okresie następuje stwierdzenie ze strony rodziny: „Jeśli już tak, to akceptujemy to, że będzie pobranie narządów”. Należy wyczuwać nastroje tej rodziny i je uszanować. Finalnie dążymy do tego, żeby to zamknęło się maksymalnie w ciągu 24h od momentu zgłoszenia do momentu pobrania. Od tego zależy możliwość maksymalizacji potencjału dawstwa, czyli pobranie jak największej liczby narządów od jednej zmarłej osoby, docelowo po to, żeby móc pomóc jak największej liczbie osób wymagających przeszczepienia.