Strona główna WYWIAD SUPER HIP / SUPER KNEE PIERWSZY ZABIEG W POLSCE Osobowości medycyny: Dr...

SUPER HIP / SUPER KNEE PIERWSZY ZABIEG W POLSCE Osobowości medycyny: Dr n. med. Milud Ibrahim Shadi

Dr n. med. Milud Ibrahim Shadi – specjalista w zakresie ortopedii i traumatologii. Pracuje w ORTOP Poliklinice w Poznaniu, a także w Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym im. W. Degi w Poznaniu. Absolwent Uniwersytetu Alfatah w Trypolisie na Wydziale Lekarskim. W 1996 r. odbył specjalizację w zakresie ortopedii i traumatologii ruchu pod kierunkiem prof. Witolda Marciniaka. W 2003 r. uzyskał tytuł doktora nauk medycznych. Zajmuje się ortopedią dziecięcą i dorosłych, wrodzonymi wadami stóp końsko-szpotawych, badaniami stawów biodrowych u dzieci i niemowląt. Stosuje metodę Ilizarowa w wydłużaniu kończyn. W maju 2015 r. wraz z zespołem lekarzy przeprowadził pierwszą w Polsce operację typu super hip / super knee, która pozwala na naprawienie złożonej deformacji stawu biodrowego oraz kolanowego. Członek wielu towarzystw naukowych. Wierzy w rozmowę z pacjentem i kontakt z dzieckiem i jego rodziną. Prywatnie zapalony maratończyk.

8668
PODZIEL SIĘ

A.R.: Czy w Polsce jest możliwość wykonywania operacji opierających się na innowacyjnych rozwiązaniach z zakresu ortopedii?
Uważam, że co najmniej 80% operacji możemy przeprowadzić w Polsce. Pozostałe 20% operacji, szczególnie tych bardziej skomplikowanych, można wykonać jedynie w Stanach, w wyspecjalizowanych centrach leczenia. Trudność sprawiają przypadki bardzo ciężkich schorzeń, dla przykładu tzw. znaczny niedorozwój uda, wymagający plastyki rotacyjnej u dzieci, które rodzą się z bardzo krótkim udem, gdzie nie ma uda w ogóle. Wówczas ten niewielki kawałek uda, który zostaje, jest usztywniany do kości biodrowej i obraca się kończynę praktycznie o 180o, przez co kolano działa jako biodro, a odwrócona tyłem stopa jako kolano i dalej wyrównuje się długości kończyny przez protezę. Pacjent musi być przekonany do tej metody leczniczej, gdyż ma stopę odwróconą do tyłu, również psychicznie musi być na to gotowy. Zabiegi trwają po 12 godzin i dłużej, wykorzystywane są inne materiały, które w Polsce na razie są niedostępne.

A.R.: Specjalistów w dziedzinie ortopedii w Polsce nie brakuje?
Nie, szczerze mówiąc każdy ortopeda dziecięcy w Polsce posiada doświadczenie. Ja osobiście od 1994 r. zajmuję się leczeniem nierówności kończyn. W związku z tym już wiem, co może mnie spotkać podczas operacji, jak mogę działać, jak należy rozwiązywać problemy. Oczywiście nie jestem sam, bardzo pozytywnie oceniam nasze ostatnie działania, gdy współpracowaliśmy jako zespół.

A.R.: Jakie jest Pana największe osiągnięcie medyczne?
Nie podchodzę w ten sposób do tego tematu. Codziennie uczę się czegoś nowego, ważnego i nie ma znaczenia od kogo przychodzi mi się uczyć – czy jest to ktoś młodszy ode mnie, czy starszy. Nie uważam, żebym miał wszystko opanowane i w tej chwili nic mnie już nie zaskoczy, że już wszystko wiem.

A.R.: Jakie ma Pan plany naukowe na przyszłość?
Podchodzę do tego bardziej praktycznie, jestem bardziej praktykiem niż naukowcem. Trudno pogodzić te dwie rzeczy, tzn. być jednocześnie naukowcem i praktykującym. Wszystko z powodu czasu, którego brakuje. Obecnie piszę także pracę habilitacyjną, ale ciągle brakuje mi czasu, aby spokojnie usiąść i wreszcie ją skończyć. Jest to duże wyzwanie. Bardzo się cieszę, że mam swoich pacjentów, że mogę im pomagać. A przede wszystkim, że jestem ortopedą dziecięcym. Uśmiech dzieci daje mi dużo radości i satysfakcji, zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzą do mnie i mówią: „Panie doktorze, niech Pan zobaczy jak teraz chodzę!”. To jest dla mnie coś wspaniałego.

A.R.: W jakim zakresie chciałby Pan się rozwijać jako ortopeda?
Przede wszystkim w zakresie wady wrodzonej kończyn dolnych, bo to jest dla mnie najbardziej interesujące. Chciałbym, aby pacjenci mieli dostęp do najnowszych metod leczenia. Jeżeli mój rozwój wymagałby dalszych wyjazdów, to oczywiście wyjadę. Jestem świadomy, iż wszystko jest na mój własny koszt, ale rozwój to mój cel, a niesienie pomocy chorym to mój priorytet.