Strona główna WYWIAD SUPER HIP / SUPER KNEE PIERWSZY ZABIEG W POLSCE Osobowości medycyny: Dr...

SUPER HIP / SUPER KNEE PIERWSZY ZABIEG W POLSCE Osobowości medycyny: Dr n. med. Milud Ibrahim Shadi

Dr n. med. Milud Ibrahim Shadi – specjalista w zakresie ortopedii i traumatologii. Pracuje w ORTOP Poliklinice w Poznaniu, a także w Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym im. W. Degi w Poznaniu. Absolwent Uniwersytetu Alfatah w Trypolisie na Wydziale Lekarskim. W 1996 r. odbył specjalizację w zakresie ortopedii i traumatologii ruchu pod kierunkiem prof. Witolda Marciniaka. W 2003 r. uzyskał tytuł doktora nauk medycznych. Zajmuje się ortopedią dziecięcą i dorosłych, wrodzonymi wadami stóp końsko-szpotawych, badaniami stawów biodrowych u dzieci i niemowląt. Stosuje metodę Ilizarowa w wydłużaniu kończyn. W maju 2015 r. wraz z zespołem lekarzy przeprowadził pierwszą w Polsce operację typu super hip / super knee, która pozwala na naprawienie złożonej deformacji stawu biodrowego oraz kolanowego. Członek wielu towarzystw naukowych. Wierzy w rozmowę z pacjentem i kontakt z dzieckiem i jego rodziną. Prywatnie zapalony maratończyk.

8179
PODZIEL SIĘ

M.S.: Zajmuje się Pan również badaniami preluksacyjnymi noworodków w Poznaniu. Zarówno dzieci jak i ich rodzice uwielbiają Pana. Czy wie Pan dlaczego?
Wydaje mi się, że jestem szczery, co może być powodem sympatii (uśmiech). Zgodnie z moją wiedzą, powinno się mówić do rodziców w sposób konkretny, a nie „chodzić” wokół tematu. Staram się podejść do nich jak do człowieka, po prostu, tym bardziej, że rodzice podczas wizyty często są podenerwowani i trzeba ich uspokajać. Czasami nawet słyszę „Pan Doktor potrafi się obejść z naszym dzieckiem lepiej niż my” (uśmiech).

M.S.: Jaka jest według Pana recepta na dobrą współpracę z małym pacjentem?
Najważniejsze jest nawiązanie dobrego kontaktu już na początku wizyty. Staram się nie brać dziecka od razu na badanie. Najpierw zamieniam z nim kilka słów, nie przechodzę od razu do problemu choroby. Lepiej, aby na początku wizyty dziecko nawet siedziało na kolanach mamy, niż od razu na kozetce. Wszystko musi odbywać się stopniowo. Jeśli chcę ocenić jego chód, to najpierw zostawię dziecko w butach, aby przyzwyczaić je do siebie i całego badania.  Po chwili dopiero przychodzi czas na badanie bez skarpetek i butów czy na kozetce.

Shadi4

M.S.: A jaką ma Pan receptę na współpracę z rodzicami?
Ważne jest pierwsze podejście lekarza do rodziców, ono powinno ich uspokoić, a nie wystraszyć. Należy wprowadzać rodziców w temat stopniowo. Taki rodzic chętnie współpracuje i nie jest zdenerwowany.

M.S.: Lekarze skarżą się, że chcieliby, aby wizyty pacjentów trwały dłużej, ale nie mają na to czasu. Pan ten czas znajduje. Jak Pan to robi?
Bardzo nie lubię kolejki przed moim gabinetem. Chciałbym, żeby pacjent przyszedł, poczekał 3 minuty przed gabinetem i wszedł. Nie lubię kiedy na korytarzu jest dużo pacjentów, hałas – mnie to stresuje. Staram się mieć dla pacjenta 15-20 minut, bo tyle potrzebuję. Trzeba mieć czas dla pacjenta, aby wszystko mu wytłumaczyć. Tak naprawdę wiele problemów, które zachodzą pomiędzy lekarzami a rodzicami chorych dzieci, pojawia się w wyniku niewyjaśnionych do końca tematów. Zabrakło rozmowy, zabrakło czasu… To niedobrze. Oni będą potem się pytać, martwić.

M.S.: …i nie będą rozumieć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Że pewne etapy w procesie leczenia muszą nastąpić, bo są naturalne?
Tak, dokładnie.