Strona główna WYWIAD Taksówkarz na wyścigach. Adrenalina połączona z bezpieczeństwem

Taksówkarz na wyścigach. Adrenalina połączona z bezpieczeństwem

Artur Bachan – miłośnik motoryzacji, taksówkarz od 5 lat. Założyciel i wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Warsaw Speed Team. Jego celem jest propagowanie bezpiecznej jazdy, a co za tym idzie ograniczenie nielegalnych wyścigów na ulicach polskich miast. Jak sam twierdzi, jest szczęśliwy bo nie ma szefa, a praca to również jego pasja.

1764
PODZIEL SIĘ

Gdyby nie został Pan taksówkarzem, to co by Pan teraz robił?
Nie mam pojęcia. Ten pomysł był całkiem spontaniczny, bo potrzebowałem dorobić. Wdrożyłem się w ten zawód, spodobał mi się i tak zostało. Nawet nie zastanawiałem się, co mógłbym robić, gdybym z dnia na dzień stracił samochód i jednocześnie pracę. Przede wszystkim lubię jeździć samochodem, więc doskonale się to zazębia.

Jakie jest Pana największe marzenie?
Jestem bardziej realistą niż marzycielem, nie mam więc ogromnych marzeń. Na bieżąco staram się realizować mniejsze cele, wizualizuję je sobie i staram się dążyć do nich wszelkimi siłami. Kiedy je osiągnę, zawsze znajdą się następne. Nie mam jednak takich wielkich marzeń, jak wygranie dużych pieniędzy czy zostanie prezydentem (śmiech). Chociaż nie powiem, byłoby fantastycznie, gdybym kupił kupon i akurat trafił szóstkę (śmiech).

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję!