WYWIAD EXCLUSIVE Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Maria Siemionow

WYWIAD EXCLUSIVE Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Maria Siemionow

Prof. dr hab. n. med. Maria Siemionow w rozmowie z Redaktor Naczelną dr Magdaleną Szumską opowiada m.in. o przygotowaniach (które trwały ponad 20 lat) do pierwszego w Stanach Zjednoczonych, a czwartego na świecie, prawie całkowitego przeszczepu twarzy, a także o samej operacji, kwalifikacji pacjentów do przeszczepów, życiu pacjentów po przeszczepach, umiejętności zarządzania zespołem. Odpowiada również na pytania, dlaczego na stałe nie mieszka w Polsce, co ją aktualnie fascynuje i jakie będzie jej kolejne osiągnięcie naukowe.

1269
PODZIEL SIĘ

Wywiad ukazał się w Medical Maestro Magazine, Vol. 6, s./p. 741-888

Jest cenionym na całym świecie specjalistą chirurgii i transplantologii. Sławę ogólnoświatową przyniosło jej zrealizowanie udanej operacji prawie całkowitego przeszczepu twarzy, pierwszego w Stanach Zjednoczonych, a czwartego na świecie, czego dokonała w grudniu 2008 wraz ze swoim zespołem w Cleveland Clinic. Posiada bogaty dorobek prac naukowych (IF=386,803, w tym za prace oryginalne IF=333,345).

Magdalena Szumska: Zaznaczyłam sobie w Pani biografii taki fragment: „Od badań w laboratorium do łóżka pacjenta z przeszczepem prowadzi długa i pełna przeszkód droga, ale my wszyscy – lekarze, badacze – jesteśmy wytrwali”. Pani jest chyba jedną z najbardziej wytrwałych Polek w historii medycyny?
Maria Siemionow: Trudno powiedzieć (śmiech). Biorąc jednak pod uwagę okres przygotowań, który w przypadku pierwszej operacji przeszczepu twarzy wyniósł ponad 20 lat, a także to, że przez cały czas trzeba było weryfikować czy nasze możliwości są zgodne z obecnymi wówczas warunkami, to można tak stwierdzić.

Dwadzieścia lat to bardzo długo. Byli tacy, którzy bez pogłębionych badań przystępowali do prób przeszczepów. Pani jednak postawiła bardzo wysoko poprzeczkę, zarówno sobie, jak i swojemu zespołowi, najpierw w kwestii publikacji, później szczegółowych badań. Wszystko było dogłębnie przygotowane, włącznie z samym wyborem pacjenta.
Zgadza się. W tym miejscu zahaczamy o problematykę innowacyjności w medycynie i związanych z tym zagadnień, w tym problemów etycznych. Wprowadzając nowy zabieg operacyjny, procedurę czy choćby nowy lek, potrzebna jest zgoda wielu komitetów, znajomość przedmiotu, w którym się pracuje; wymaga to również wielu przygotowań. Gdy mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją, czymś, czego nikt wcześniej nie wykonał na całym świecie – jak przeszczep twarzy – to konieczne są ekspertyzy, przygotowanie badań naukowych i doświadczalnych, w tym badań anatomicznych na zwłokach ludzkich. Właśnie ze względu na to, że to zupełnie nowa procedura chirurgiczna. Nie można z dnia na dzień powiedzieć, że przeszczepi się twarz czy na przykład oko, bo na daną chwilę jest to jeszcze nieosiągalne i niewiadome. Ci, którzy są zainteresowani przeprowadzeniem takich operacji, przygotowują się, poczynając właśnie od badań na zwierzęcym modelu doświadczalnym, następnie na zwłokach ludzkich w laboratorium anatomicznym i potem wdrażają procedury do badań przedklinicznych. Na samym końcu jest wybór pacjenta i przygotowanie go, a tutaj wchodzi w grę oprawa zagadnień etycznych. I wreszcie przygotowanie zespołu i samo wykonanie zabiegu. To logistyka jak w prowadzeniu najtrudniejszej wojny (uśmiech).