Strona główna WYWIAD WYWIAD EXCLUSIVE Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Maria Siemionow

WYWIAD EXCLUSIVE Osobowości medycyny: Prof. dr hab. n. med. Maria Siemionow

Prof. dr hab. n. med. Maria Siemionow w rozmowie z Redaktor Naczelną dr Magdaleną Szumską opowiada m.in. o przygotowaniach (które trwały ponad 20 lat) do pierwszego w Stanach Zjednoczonych, a czwartego na świecie, prawie całkowitego przeszczepu twarzy, a także o samej operacji, kwalifikacji pacjentów do przeszczepów, życiu pacjentów po przeszczepach, umiejętności zarządzania zespołem. Odpowiada również na pytania, dlaczego na stałe nie mieszka w Polsce, co ją aktualnie fascynuje i jakie będzie jej kolejne osiągnięcie naukowe.

2513
PODZIEL SIĘ

Na samym końcu jest wybór pacjenta  i przygotowanie go (…).
To logistyka jak w prowadzeniu najtrudniejszej wojny


Transplantologia na całym świecie mogła się rozwijać i dokonywać przeskoków rozwojowych również dzięki badaniom i zabiegom, które nie do końca były spójne z etyką. Pani kładzie szczególny nacisk na to, aby to, co Pani robi wraz ze swoim zespołem, było dobrze odbierane przez komisje, grupy medyczne i opinię publiczną.
Zgadza się. Muszę powiedzieć, że nawet przy tak ogromnym przygotowaniu, przy 20 latach pracy, znajomości tematu, dużą rolę odegrał sam fakt, że operacja naprawdę się udała. Gdyby ten zabieg się nie powiódł – co również było możliwe, bo każda operacja, zwłaszcza transplantologiczna, niesie ze sobą ryzyko niepowodzenia – historia wyglądałaby zupełnie inaczej. Media bardzo interesują się takimi zagadnieniami po stronie sukcesu, a nawet bardziej tymi po stronie porażki. Niepowodzenia nie da się całkowicie wykluczyć. Kilku pacjentów, którzy mieli transplantacje twarzy, już nie żyje i to jest porażka, zarówno z medycznego jak i etycznego punktu widzenia. Dlatego uważam, że należy dobrze przygotowywać się do nowych rozwiązań nie tylko dla siebie samego, ale także dla pacjenta, całego społeczeństwa, dla postępu w medycynie.

Surgical Procedure

W mojej opinii, a jestem z wykształcenia ekonomistą, zaprezentowała Pani niesamowite podejście do ekonomiki medycznej: maksymalne ograniczenie ryzyka.
To na pewno pozwoliło mieć pewne poczucie komfortu, że na każdym z etapów nie było żadnych niewiadomych. Nic nie stało pod znakiem zapytania! Zespół może być niewłaściwy albo kogoś w nim brakować, w końcu pacjent – w tamtym wypadku pacjentka – może się okazać pacjentem problemowym. Przykładowo ze względu na zażywanie narkotyków lub samą historię ich zażywania. Znamy pacjentkę, która miała przeszczep twarzy we Francji, a nałogowo paliła papierosy i piła alkohol. Nawet na zdjęciu, zrobionym trzy dni po zabiegu przeszczepu twarzy, w tym momencie pierwszym na świecie, pacjentka paliła papierosa. Czy to nonszalancja czy głupota? Wiadomo, że pacjenci po takich operacjach muszą do końca życia zażywać bardzo obciążające organizm leki i tego typu nałogi w tym przeszkadzają.

Istnienie tychże leków immunosupresyjnych zawdzięczamy szwajcarskiemu biologowi prowadzącemu badania nad medycznymi właściwościami różnych organizmów roślinnych. Jean-François Borel w roku 1970 wyizolował składniki z grzybów o numerze 24-556, występujących naturalnie w Norwegii i Wisconsin. Obecnie jest to bardzo znany lek, który zrewolucjonizował transplantologię.
W historii medycyny często się zdarzało, że przypadkowe okoliczności są większym odkryciem niż to, do czego się faktycznie dążyło (śmiech). Wprowadzanie kolejnych leków immunosupresyjnych umożliwiło wykonywanie przeszczepów. Co prawda wcześniej również przeprowadzano takie zabiegi, ale nie można powiedzieć, że kończyły się powodzeniem. Na przykład w 1964 roku wykonano pierwszy przeszczep ręki, ale nie było jeszcze odpowiednich leków, przez co organizm pacjenta odrzucił przeszczep. Dlatego tak ważne jest, by moment przełomowego odkrycia w medycynie odbywał się w odpowiednim czasie i w sprzyjających do tego warunkach.


(…) tak ważne jest, by moment przełomowego odkrycia
w medycynie odbywał się w odpowiednim czasie
i w sprzyjających do tego warunkach


Podczas konferencji prasowej w Cleveland Clinic miała Pani przemówienie, ale zanim do tego doszło, padły inne słowa z ust Dyrektora. Przedstawił on bowiem dwudziestu Pani współpracowników, którzy reprezentowali bardzo wiele dziedzin medycznych, podkreślając, że bez nich ten przeszczep nie byłby możliwy.
Zorganizowałam wielospecjalistyczny zespół ponad 20 lekarzy (chirurdzy plastyczni i rekonstrukcyjni, otolaryngolodzy, mikrochirurdzy, transplantolodzy, anestezjolodzy, psychiatrzy, specjaliści chorób zakaźnych, etycy), po otrzymaniu zgody komitetu etycznego na pierwszy przeszczep twarzy. Ekspertyza wielu wymienionych specjalistów jest niezbędna dla przeprowadzenia tak kompleksowego zabiegu operacyjnego, jak prawie całkowity przeszczep twarzy.