Strona główna PASJE MEDYCYNY Żeglarskie pasje lekarzy

Żeglarskie pasje lekarzy

Człowiek próbował oswoić morza i oceany od najdawniejszych czasów. Historie wielkich wypraw, bitew morskich czy ekscytujące opowieści o piratach mamiły wyobraźnię niejednego dziecka. Który mały chłopiec czasem nie marzył o życiu wilka morskiego? O wolności, niemal nieograniczonej przestrzeni morskiej, o zmaganiu się z żywiołem? Nastały spokojniejsze czasy, ale żeglarstwo nadal jest pasjonujące. W XVII wieku zaczęto traktować żeglarstwo jako dziedzinę sportu, a od 1900 roku stało się również dyscypliną olimpijską, ponadto co roku na całym świecie odbywa się wiele regat. Nie jest to jednak łatwy sport – wymaga wcześniejszego przygotowania, wiedzy, sprawności fizycznej, trzeba liczyć się z tym, że podczas regat pogoda może zmieniać się jak w kalejdoskopie. Z drugiej strony natomiast, ten sport rzadko powoduje kontuzje. W dodatku, piękne widoki i aktywnie spędzony czas w gronie przyjaciół na świeżym powietrzu rekompensuje wszelkie trudy. W końcu jest to imponujący sport, który dla niejednego będzie wyzwaniem wartym podjęcia. Osobą, która żegluje od bardzo wielu lat, jest Bogdan Kula.

1936
PODZIEL SIĘ

Jakimi wyróżnieniami może się Pan pochwalić?
W 2004 roku zdobyłem mistrzostwo Polski lekarzy. Mój bratanek, Piotr Kula, jest olimpijczykiem, był na olimpiadzie w Londynie, jest w polskiej kadrze żeglarskiej w klasie Finn, pnie się w górę. Szykuje się na olimpiadę w Rio de Janeiro. Jest taki cykl regat dla jachtów kabinowych: Puchar Polski Jachtów Kabinowych. W 2009 roku razem z Piotrem zdobyliśmy Puchar Polski Jachtów Kabinowych na moim jachcie „Esculap”, chociaż tam pływałem jako załogant, a sternikiem był mój bratanek. Od lat niemal co roku biorę udział w regatach organizowanych przez zaprzyjaźnione samorządy: Izbę Lekarsko-Weterynaryjną oraz Naczelną Radę Adwokacką, niejednokrotnie zajmując miejsca na podium. Mogę się pochwalić osiągnięciami morskimi, ponieważ obecnie żegluję głównie po morzach. Dwa lata temu jachtem „Województwo Toruńskie” opłynęliśmy Nordkapp, czyli Północny Przylądek Europy, wokół Norwegii. W zeszłym roku tym samym jachtem odbyliśmy piękny rejs Kanałem Białomorskim znad Morza Białego, przez rzeki Świr i Newę, jeziora Onega i Ładoga, aż do Petersburga. Przynajmniej raz w roku jeździmy również na Morze Śródziemne i dzięki temu Chorwacja, Grecja, Włochy, Turcja są już opłynięte.

kula2

Jak przebiegają  Mistrzostwa na jachtach kabinowych?
Impreza jest trzydniowa. Uczestnicy z całej Polski zjeżdżają się już w czwartek wieczorem, ci z bliższych okolic przyjeżdżają w piątek rano. O godzinie 10:00 jest uroczyste otwarcie regat. O godzinie 11:30 zaczynają się wyścigi. Trasa przebiega typowo dla żeglarzy „po trójkącie” albo „po śledziu”, w zależności, jaką decyzję podejmie sędzia główny. Odbywają się trzy wyścigi przed obiadem i dwa wyścigi po obiedzie. Tak się dzieje i w piątek, i w sobotę. W sumie udaje nam się rozegrać dziesięć wyścigów po ustawionej trasie, z pełną procedurą startową. W niedzielę przed południem odbywa się tradycyjny już od śmierci doktora Lipeckiego długodystansowy wyścig memoriałowy, który jest osobną kwalifikacją, z osobnymi nagrodami. Trwa on około dwóch godzin na trasie kilkunastokilometrowej. Około godziny 13:00 podsumowujemy regaty i wręczamy nagrody ufundowane przez Izbę Lekarską. Wieczorem odbywają się koncerty lekarskich zespołów rockowych oraz zespołów szantowych.

Jakie są nagrody?
Przede wszystkim puchary i medale. Wartość finansowa nagród nie ma znaczenia. Chodzi o symbol, tytuły, satysfakcję, a przede wszystkim o możliwość spotkania. Przez te 23 lata związała się spora grupa żeglarzy z całej Polski, więc mamy potrzebę takiego spotkania, integracji, to dla nas przyjemność.

Czyli jest wielu chętnych do udziału w regatach?
Przyjeżdża trzydzieści czteroosobowych załóg, więc na jachtach znajduje się 120 żeglarzy. Jest możliwość przyjechania z rodziną, więc często przyjeżdżają małżeństwa ze swoimi dziećmi. Jeśli dzieci mają 12-13 lat, to pływają z reguły w załogach na pokładzie. Natomiast jeśli są małe dzieci, to pływają na motorówkach lub statku. Albo mamy spacerują wózeczkami po brzegu.

Regaty odbywają się zawsze w tym samym miejscu?
Pierwsze osiem edycji regat odbyło się w Olsztynie na Jeziorze Krzywym. Później kolejnych czternaście regat odbyło się w Giżycku na Jeziorze Kisajno. Musieliśmy jednak zmienić miejsce, ponieważ mieliśmy tam ograniczoną ilość jachtów, a impreza nam się rozrasta. Wybór padł na Wrota Mazur w Imionku koło Pisza, nad jeziorem Roś, ponieważ mają tam trzydzieści jednakowych nowych jachtów Delphia 21 ze znanej w całej Europie stoczni w Olecku, więc szanse dla zawodników są naprawdę wyrównane.